UWAGA ! NA MOIM BLOGU BĘDĘ PROWADZIĆ RUBRYKĘ Z LISTAMI , BĘDĘ ODPOWIADAĆ NA WASZE PYTANIA . Piszcie na e-mail : claudiss99@interia.pl . Odpowiadać będę na forum strony .
zakończenie roku . wyczytali na apelu najlepsze średnie , specjalne wyróżnienia z konkursów i takie . pierdoły . Potem do klas , rozdanie świadectw itp . Dostałam wyróźnienie od p.Nawojki z angielskiego,za najlepszego ucznia w klasie . ^^ I Martyna .
A właśnie , potem poszłam do Martyny . Grałyśmy sobie w ''co zrobisz , gdy ...''.
M:Wyobraź sobie,że na ulicy napada na ciebie Igor z maską na głowie . Co robisz ?
C:Hm,daję mu po mordzie ? x dd
Poza tym było fajnie-jej kot mnie gryzł,mały braciszek Martyny wkradał się do nas do pokoju , jadłyśmy ciasto , ogólnie git był .
Jadę na obóz . Rowerowy ,z panią Ewą . Wspominałam już ?: skreloza: jeśli tak,to sorry,a jeśli nie to siadaj na dupie i czytaj . ^^
Ze znajomych jedzie tylko Ania S . Będziemy spać w szkole . Szkole , rozumiecie ? Zabiorą ławki i rozstawią łóżka . Albo bedziemy spać na blatach . -.-
Ogólnie , zapowiada się fajnie . Aha , tylko kupię rower .
Nie wiem,co napisać . To tyle , siam .
Cookie Monster .
środa, 22 czerwca 2011
wtorek, 21 czerwca 2011
szebii .
Haaj ,
Pora już , jak większość nastoletnich blogowiczów , podać swoje oceny . Ale podam tylko część .
Polak - 6
Angol - 6
Przyroda - 6 (WTF?!)
Historia - 6 (ploośe Panaaa ; DD)
W-F - 5 .
Reszty mi sie nie chce,z resztą i tak Zaraz wychodzę.
Wczoraj byłam na takim boisku z Milką . (dziewczyna poznana na obozie windsurfingowym)Tam byli jacyś angole , jacyś nastolatkowie , którzy nie umiały za bardzo 'turlać szmaty'.
-sorry, how do I start?
Milce jeden gość się bardzo podobał i zaczęła beznadziejnym angielskim :
-Yyy .. Kik de bol , ęd ... Ehm ..bi strong , ęd ... jebnij de Piłka . ; pp Pierdolnąć z całej strong , z całej siła , ehm ... Gud afternuun .
Nie mogłam wyrobić z beki , że zaczęłam się turlać po trawie . Anglicy spojrzeli się na nas jak na jakieś psychopatki i odeszli ( obiekt westchnień Matyldy też ) . Ona na to :
- Stóóój ! Du ju łont maj namber tu kol?
Czarnowłosy gościu pokręcił głową i zaczął biec w stronę jakiegoś autobusu .
Biedna Mati . :c
_______________________________________________
Jutro zakończenie roku , jees . Dziś moja klasa pojechała na plaże , ale ja zostałam . Nie chce mi sieeu . ; /
_______________________________________________
Jeszcze 18 dni tej męki .
Pora już , jak większość nastoletnich blogowiczów , podać swoje oceny . Ale podam tylko część .
Polak - 6
Angol - 6
Przyroda - 6 (WTF?!)
Historia - 6 (ploośe Panaaa ; DD)
W-F - 5 .
Reszty mi sie nie chce,z resztą i tak Zaraz wychodzę.
Wczoraj byłam na takim boisku z Milką . (dziewczyna poznana na obozie windsurfingowym)Tam byli jacyś angole , jacyś nastolatkowie , którzy nie umiały za bardzo 'turlać szmaty'.
-sorry, how do I start?
Milce jeden gość się bardzo podobał i zaczęła beznadziejnym angielskim :
-Yyy .. Kik de bol , ęd ... Ehm ..bi strong , ęd ... jebnij de Piłka . ; pp Pierdolnąć z całej strong , z całej siła , ehm ... Gud afternuun .
Nie mogłam wyrobić z beki , że zaczęłam się turlać po trawie . Anglicy spojrzeli się na nas jak na jakieś psychopatki i odeszli ( obiekt westchnień Matyldy też ) . Ona na to :
- Stóóój ! Du ju łont maj namber tu kol?
Czarnowłosy gościu pokręcił głową i zaczął biec w stronę jakiegoś autobusu .
Biedna Mati . :c
_______________________________________________
Jutro zakończenie roku , jees . Dziś moja klasa pojechała na plaże , ale ja zostałam . Nie chce mi sieeu . ; /
_______________________________________________
Jeszcze 18 dni tej męki .
niedziela, 19 czerwca 2011
sama jesteś.
Wiem,że i tak nikt mnie nie czyta,ale postanowiłam zrobić specjalną Notkę-o tym,jak ja i Ania(per Natalia,per Stasia) się poznałyśmy.Tak,wiem,mam talent pisarski. ^^
Zaczęło się to około półtora roku temu.Akurat siedziałam na naszej-klasie,gdy zobaczyłam w skrzynce migającą wiadomość ''NuSsia zaprasza cię do swojej listy znajomych''.
Trochę oszołomiona odrzuciłam zaproszenie.Bo po co zapraszać do znajomych kogoś,kogo się nawet nie zna?Ja tej dziewczyny nie widziałam na oczy,a w szkole znałam osób naprawdę dużo.
Jakiś czas po tym wróciłam do szkoły,bo akurat ostro chorowałam.I wtedy...wtedy zobaczyłam na korytarzu wysoką dziewczynę,5-6 klasa.Miała troszkę skośne oczy i czarne,długie włosy.To była ta,którą zobaczyłam na portalu!Koniecznie chciałam się jej o to zapytać,ale czarnowłosa w popłochu uciekła,jakby się mnie wstydziła.
Minęło parę dni.W końcu sama postanowiłam jej wysłać zaproszenie-niezwykle zaciekawiona jej osobowością i tajemniczym wyglądem.Sądziłam,że po tamtym odrzuceniu będzie miała z kolei focha i nie przyjmie,ale stało się inaczej.
Zaczęłyśmy wirtualnie rozmawiać.To było na początku ''hej'' ''siema'' ''co u ciebie'' i tym podobne.Taka krótka rozmówka bez tematu.
Potem coraz częściej widywałam ją w szkole.Mijałyśmy się,zbyt zawstydzone przed swoimi klasami,by się przywitać.W końcu ja jestem młodsza.
Pewnego dnia Ania zebrała w sobie odwagę i powiedziała:
-Hej.
Odpowiedziałam.Nie sądziłam,że starsza dziewczyna powie ''hej'' tej młodszej,którą na dodatek zna tylko z Neta.
Coraz częściej się witałyśmy,nawet kilka razy dziennie.Jakoś żadna z nas nie miała odwagi nawinąć chociażby krótkiej rozmowy.
No tak,w internecie zawsze łatwiej.Nie wiem dlaczego,zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmowy.
Tych krótkich,obojętnych powitań minął rok.I coś,co nas do siebie znacznie zbliżyło.
_______________________________________________
Pojechałyśmy razem na konkurs,Tak,ten,kto jest moim wiernym czytelnikiem,pamięta tą notkę z poprzedniego bloga.Nasze polonistki nas dam zawiozły.
Gadałyśmy,że o Jezu!
Przez prawie cały konkurs,na przerwach między występami,w samochodzie a potem w szkole,gdy poszłyśmy na stołówkę.Rozmawiałyśmy o różnych rzeczach- o debilach,o psychologii,o przyszłości,o pokemonach internetowych i różnościach,które nas kręciły.
Nie mogłyśmy przestac-przez ponad 4 godziny nawijałyśmy.Też o naszym koleżeństwie,że chcemy je wzmocnić,bo na razie cześć nie wystarczy,bo ja ją bardzo lubię.
Od tej pory jakoś...jesteśmy bliżej.W szkole na razie nadal nie miałam okazji z nią porozmawiać,no,może raz,dwa razy,ale naprawdę króciutko.Lecz chciałabym się w sobie zebrać i powiedzieć ''Słuchaj!Lubię cię,naprawdę bardzo.I chcę gadać wtedy,jak na konkursie''.Może któraś z nas zrobi ten krok.
Była i mała kłótnia-jasne.Ania żaliła mi się,że nie mówię jej cześć,że ją ignoruję.To fakt,ale to były dla mnie ogólnie ciężke dni a w ogóle bałam się,że dziewczyna i tak nie zwróci na mnie uwagi.Ale co było-minęło.Kolegujemy się,bardziej przez skype'a niż w realu,ale i tak ją bardzo lubię.
Dla ciebie Aniu-jesteś dla mnie niesamowicie ważna,wiesz o tym . <33
Zaczęło się to około półtora roku temu.Akurat siedziałam na naszej-klasie,gdy zobaczyłam w skrzynce migającą wiadomość ''NuSsia zaprasza cię do swojej listy znajomych''.
Trochę oszołomiona odrzuciłam zaproszenie.Bo po co zapraszać do znajomych kogoś,kogo się nawet nie zna?Ja tej dziewczyny nie widziałam na oczy,a w szkole znałam osób naprawdę dużo.
Jakiś czas po tym wróciłam do szkoły,bo akurat ostro chorowałam.I wtedy...wtedy zobaczyłam na korytarzu wysoką dziewczynę,5-6 klasa.Miała troszkę skośne oczy i czarne,długie włosy.To była ta,którą zobaczyłam na portalu!Koniecznie chciałam się jej o to zapytać,ale czarnowłosa w popłochu uciekła,jakby się mnie wstydziła.
Minęło parę dni.W końcu sama postanowiłam jej wysłać zaproszenie-niezwykle zaciekawiona jej osobowością i tajemniczym wyglądem.Sądziłam,że po tamtym odrzuceniu będzie miała z kolei focha i nie przyjmie,ale stało się inaczej.
Zaczęłyśmy wirtualnie rozmawiać.To było na początku ''hej'' ''siema'' ''co u ciebie'' i tym podobne.Taka krótka rozmówka bez tematu.
Potem coraz częściej widywałam ją w szkole.Mijałyśmy się,zbyt zawstydzone przed swoimi klasami,by się przywitać.W końcu ja jestem młodsza.
Pewnego dnia Ania zebrała w sobie odwagę i powiedziała:
-Hej.
Odpowiedziałam.Nie sądziłam,że starsza dziewczyna powie ''hej'' tej młodszej,którą na dodatek zna tylko z Neta.
Coraz częściej się witałyśmy,nawet kilka razy dziennie.Jakoś żadna z nas nie miała odwagi nawinąć chociażby krótkiej rozmowy.
No tak,w internecie zawsze łatwiej.Nie wiem dlaczego,zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmowy.
Tych krótkich,obojętnych powitań minął rok.I coś,co nas do siebie znacznie zbliżyło.
_______________________________________________
Pojechałyśmy razem na konkurs,Tak,ten,kto jest moim wiernym czytelnikiem,pamięta tą notkę z poprzedniego bloga.Nasze polonistki nas dam zawiozły.
Gadałyśmy,że o Jezu!
Przez prawie cały konkurs,na przerwach między występami,w samochodzie a potem w szkole,gdy poszłyśmy na stołówkę.Rozmawiałyśmy o różnych rzeczach- o debilach,o psychologii,o przyszłości,o pokemonach internetowych i różnościach,które nas kręciły.
Nie mogłyśmy przestac-przez ponad 4 godziny nawijałyśmy.Też o naszym koleżeństwie,że chcemy je wzmocnić,bo na razie cześć nie wystarczy,bo ja ją bardzo lubię.
Od tej pory jakoś...jesteśmy bliżej.W szkole na razie nadal nie miałam okazji z nią porozmawiać,no,może raz,dwa razy,ale naprawdę króciutko.Lecz chciałabym się w sobie zebrać i powiedzieć ''Słuchaj!Lubię cię,naprawdę bardzo.I chcę gadać wtedy,jak na konkursie''.Może któraś z nas zrobi ten krok.
Była i mała kłótnia-jasne.Ania żaliła mi się,że nie mówię jej cześć,że ją ignoruję.To fakt,ale to były dla mnie ogólnie ciężke dni a w ogóle bałam się,że dziewczyna i tak nie zwróci na mnie uwagi.Ale co było-minęło.Kolegujemy się,bardziej przez skype'a niż w realu,ale i tak ją bardzo lubię.
Dla ciebie Aniu-jesteś dla mnie niesamowicie ważna,wiesz o tym . <33
środa, 15 czerwca 2011
are u fucking kidding mee ?
Siema ziomy .
Ostatni tydzień minął w miarę spokojnie.Założyłam facebooka,za co jestem podziwiana i lubiana.Ciekawe,czy bez facebook'a ludzie też by mnie tak lubili i tak chętnie ze mna rozmawiali.
A więc...Poznałam sekret Ani.Wiem,kto jest tą przemądrzałą,zabujaną w sb dziewczyną.
Tak naprawdę Wika mi powiedziała,i muszę jej za to postawić cukierka . ^^
______________________________________________
Wiecie,miałam zamiar przenieść się do klasy B,ale dobra,zostanę u tych moich debili . <33
Wczoraj na matmie zupełnie oniemiałam,bo pani Machaj coś takiego:
-Stasiu,choć,rozwiążesz tam to zadanie o polu prostopadłościanu.
-O czy,ku*wa?
-<niezrażona jego przeklinaniem>choć,rozwiążesz,pomogę ci.
-Ej,pani Machaj,weź se kurna pomachaj!
Pani od matmy w ogóle nie była tym przejęta,no tylko wtedy,gdy Stasiu napisał na tablicy ''Matematyka jest głupia,beznadziejna i nudna'',to pani wzięła go do konta.

Tak , to mój komiks . Przygoda Jacka Jąkalskiego.
W ogóle pani Nawojka już nas nie będzie uczyć . ; ( Dlatego wczoraj zamiast angola podzieliliśmy sie na dwie grupy ,pani przygotowała karteczki z nazwami programów i filmów i graliśmy w Kalambury.
Najlepsze było,jak Maciek wylosował ''M jak Miłość'' to zaczął się przymilać do szafy,całować ją i w ogóle wykonywać ''podejrzane'' gesty. Spk było.
No,pozdrawiam was , moi fani (Aniu) i wszystkich innych ludzi (Aniu).Baj .
Ostatni tydzień minął w miarę spokojnie.Założyłam facebooka,za co jestem podziwiana i lubiana.Ciekawe,czy bez facebook'a ludzie też by mnie tak lubili i tak chętnie ze mna rozmawiali.
A więc...Poznałam sekret Ani.Wiem,kto jest tą przemądrzałą,zabujaną w sb dziewczyną.
Tak naprawdę Wika mi powiedziała,i muszę jej za to postawić cukierka . ^^
______________________________________________
Wiecie,miałam zamiar przenieść się do klasy B,ale dobra,zostanę u tych moich debili . <33
Wczoraj na matmie zupełnie oniemiałam,bo pani Machaj coś takiego:
-Stasiu,choć,rozwiążesz tam to zadanie o polu prostopadłościanu.
-O czy,ku*wa?
-<niezrażona jego przeklinaniem>choć,rozwiążesz,pomogę ci.
-Ej,pani Machaj,weź se kurna pomachaj!
Pani od matmy w ogóle nie była tym przejęta,no tylko wtedy,gdy Stasiu napisał na tablicy ''Matematyka jest głupia,beznadziejna i nudna'',to pani wzięła go do konta.

Tak , to mój komiks . Przygoda Jacka Jąkalskiego.
W ogóle pani Nawojka już nas nie będzie uczyć . ; ( Dlatego wczoraj zamiast angola podzieliliśmy sie na dwie grupy ,pani przygotowała karteczki z nazwami programów i filmów i graliśmy w Kalambury.
Najlepsze było,jak Maciek wylosował ''M jak Miłość'' to zaczął się przymilać do szafy,całować ją i w ogóle wykonywać ''podejrzane'' gesty. Spk było.
No,pozdrawiam was , moi fani (Aniu) i wszystkich innych ludzi (Aniu).Baj .
sobota, 11 czerwca 2011
Kłótnia?Niee .
No.
To dziś około 13.00 poszłam do Wiki.Na początku Max (13-letni brat Wiktorii) zajął kompa i ściągnął jakąś gre,a my we 3 ( Kora-sunia Wiki ^^) bawiłyśmy się w pokoju,czytałyśmy numery Bravo itp.
W końcu na puścił . Alleluja.
Weszłam na NK.Zobaczyłam,że Ada jest dostępna,więc zagadałam ''Siema,siedzimy tu z Wik''.Ona zaczęła wariować,że po co ja się chwalę,potem zaczęła mi się żalić,iż nie ma przyjaciół i nikt jej nie lubi,potem wgl jakieś pierdoły zaczęła wygadywać.
-Ada,nie mam ochoty gadać z tobą.
Ona na to''Nie rób ze mnie idotki kończę z tb przyjaźń nienawidze cie'' i tak dalej . o.O OK.
Odparłam słusznie,że nie mogę robić idioty z kogoś,kto wciąż mówi ''lofciam'' ''koffam'' i pisze '' :* :* :*''.Powiedziałam,ze nie chcę rozmawiać z pseudo-pokemonem.Ona :
-Powiem to mojemu wychowawcy.
Nie rozumiem.Najpierw ja się zwyczajnie witam,a ona na mnie napada i żali się,a gdy mówię,że nie mam ochoty,mówi,że poskarży się wychowawcy,ma wydrukowaną tą rozmowe i wgl Mi groziła.
Aha.
Potem postanowiłyśmy z Wiks,że pójdziemy na plac zabaw na Kwadrat.Jak szłyśmy,to spotkałyśmy jeszcze Jule i poszłyśmy we trzy na lody do Żabki . ^^
Na placu był jeszcze Igor,Martyna,ADA(która potem rzekła,że nie ma ochoty się ze mną kłócić a ja,że nie mam ochoty z nią rozmawiać)Ania,Radek i jakieś dzieciaczki.Byłyśmy na karuzeli.Tak nas rozkręciłam,że omal nie zwróciłyśmy Lodów . ; DD
Potem w takim drewnianym domku,tam się dużo osób podpisuje.I było pełno napisów ''Geje,lezby,
♀ +♀ = Love (lesbijki) i ♂+♂=Love(pedałki).
Potem do Juli,gadałyśmy jeszcze przed jej blokiem,na moim podwórku,grałyśmy w ''Polo'' ''Ślepego kaczorka'' i takie tam. :)
Potem byłam smutna,ale...Rozum nie pozwala mi powiedzieć.
__________________________________________
'Trudno jest się śmiać gdy serce szlocha. Lecz trudniej powiedzieć 'żegnaj' gdy się kogoś kocha'
To dziś około 13.00 poszłam do Wiki.Na początku Max (13-letni brat Wiktorii) zajął kompa i ściągnął jakąś gre,a my we 3 ( Kora-sunia Wiki ^^) bawiłyśmy się w pokoju,czytałyśmy numery Bravo itp.
W końcu na puścił . Alleluja.
Weszłam na NK.Zobaczyłam,że Ada jest dostępna,więc zagadałam ''Siema,siedzimy tu z Wik''.Ona zaczęła wariować,że po co ja się chwalę,potem zaczęła mi się żalić,iż nie ma przyjaciół i nikt jej nie lubi,potem wgl jakieś pierdoły zaczęła wygadywać.
-Ada,nie mam ochoty gadać z tobą.
Ona na to''Nie rób ze mnie idotki kończę z tb przyjaźń nienawidze cie'' i tak dalej . o.O OK.
Odparłam słusznie,że nie mogę robić idioty z kogoś,kto wciąż mówi ''lofciam'' ''koffam'' i pisze '' :* :* :*''.Powiedziałam,ze nie chcę rozmawiać z pseudo-pokemonem.Ona :
-Powiem to mojemu wychowawcy.
Nie rozumiem.Najpierw ja się zwyczajnie witam,a ona na mnie napada i żali się,a gdy mówię,że nie mam ochoty,mówi,że poskarży się wychowawcy,ma wydrukowaną tą rozmowe i wgl Mi groziła.
Aha.
Potem postanowiłyśmy z Wiks,że pójdziemy na plac zabaw na Kwadrat.Jak szłyśmy,to spotkałyśmy jeszcze Jule i poszłyśmy we trzy na lody do Żabki . ^^
Na placu był jeszcze Igor,Martyna,ADA(która potem rzekła,że nie ma ochoty się ze mną kłócić a ja,że nie mam ochoty z nią rozmawiać)Ania,Radek i jakieś dzieciaczki.Byłyśmy na karuzeli.Tak nas rozkręciłam,że omal nie zwróciłyśmy Lodów . ; DD
Potem w takim drewnianym domku,tam się dużo osób podpisuje.I było pełno napisów ''Geje,lezby,
♀ +♀ = Love (lesbijki) i ♂+♂=Love(pedałki).
Potem do Juli,gadałyśmy jeszcze przed jej blokiem,na moim podwórku,grałyśmy w ''Polo'' ''Ślepego kaczorka'' i takie tam. :)
Potem byłam smutna,ale...Rozum nie pozwala mi powiedzieć.
__________________________________________
'Trudno jest się śmiać gdy serce szlocha. Lecz trudniej powiedzieć 'żegnaj' gdy się kogoś kocha'
środa, 8 czerwca 2011
Faak jea.
Joł matoły . ^^
Dziś plaża.Nie powiem,żeby było jakoś specjalnie zajebiście...W skali od 1 do 10- dałabym 6.
Ponieważ:
-Gdy weszłyśmy do wody,tak gdzieś do kolan,bo dalej Pani nie pozwoliła,wleciał Kondzio i zaczął wszystkich naokoło chlapać wodą,skakać w wodzie,kopać,rzucać kamienie i patyki(co powodowało ''Jeb i plusk'') i w ogóle dostał szajby,zrobił tornado,MASAKRYCZNIE chlapał.
Efekt?Byłam cała mokra,koszulka+szorty,nie miałam ciuchów na zmianę,a pod koszulkę na ramiączkach zapomniałam wziąć stanika . ; / Na szczęście uratowała mnie Ania,która opalała się tylko w staniku i majtkach,i pożyczyła mi bluzkę,w której tu przyjechaliśmy . Byłam uratowana,ale musiałam prawie z gołą dupą latać ( no dobra,miałam majtasy,ale szorty się suszyły i czułam się skrępowana *-*) .
-Pani nas CAŁY czas pilnowała.Nie można było se pójść do wody,tylko siedzieć na zadzie i się :
a)opalać,
b)grac w nogę ,
c) pilnować małych dzieci,które tam były z mamusiami ( mwahahahahahha.)
Jedyna dobra strona to były lody włoskie kręcone.Wzięłam waniliowe z posypką truskawkową,dżemorem,bitą śmietaną,wiórkami czekoladowymi,kokosowymi i M&M'sami.
Mńam .
___________________________________________
Jutro do Hewe..lianum . Tak,dobrze napisałam. ^^
Taki muzełóm.Jak będę miała czas,to też coś stuknę.
A,tam są elektryczne gitarki.Łuhu . -.-
pozdro : Anna A,Baśkosławy( tak se wymyśliłam ; dd ) Dominiki,Anulki S .
Żegnajcie.
Dziś plaża.Nie powiem,żeby było jakoś specjalnie zajebiście...W skali od 1 do 10- dałabym 6.
Ponieważ:
-Gdy weszłyśmy do wody,tak gdzieś do kolan,bo dalej Pani nie pozwoliła,wleciał Kondzio i zaczął wszystkich naokoło chlapać wodą,skakać w wodzie,kopać,rzucać kamienie i patyki(co powodowało ''Jeb i plusk'') i w ogóle dostał szajby,zrobił tornado,MASAKRYCZNIE chlapał.
Efekt?Byłam cała mokra,koszulka+szorty,nie miałam ciuchów na zmianę,a pod koszulkę na ramiączkach zapomniałam wziąć stanika . ; / Na szczęście uratowała mnie Ania,która opalała się tylko w staniku i majtkach,i pożyczyła mi bluzkę,w której tu przyjechaliśmy . Byłam uratowana,ale musiałam prawie z gołą dupą latać ( no dobra,miałam majtasy,ale szorty się suszyły i czułam się skrępowana *-*) .
-Pani nas CAŁY czas pilnowała.Nie można było se pójść do wody,tylko siedzieć na zadzie i się :
a)opalać,
b)grac w nogę ,
c) pilnować małych dzieci,które tam były z mamusiami ( mwahahahahahha.)
Jedyna dobra strona to były lody włoskie kręcone.Wzięłam waniliowe z posypką truskawkową,dżemorem,bitą śmietaną,wiórkami czekoladowymi,kokosowymi i M&M'sami.
Mńam .
___________________________________________
Jutro do Hewe..lianum . Tak,dobrze napisałam. ^^
Taki muzełóm.Jak będę miała czas,to też coś stuknę.
A,tam są elektryczne gitarki.Łuhu . -.-
pozdro : Anna A,Baśkosławy( tak se wymyśliłam ; dd ) Dominiki,Anulki S .
Żegnajcie.
wtorek, 7 czerwca 2011
Policeman przeszukuje mnie .
Siem .
To mój ... * liczy w skupieniu * 14 blog , więc mi nie sraj,bo umiem się odpieprzyć,dziecinko .
Mam na imię Claudia . ( tak , przez C ) . Dlaczego?Ponieważ moi rodzice uznali , że skoro na całym świecie jest przez Ce , to u mnie też tak będzie .
PODCHODY .
Tsaak , zaraz wakacje , więc zero lekcji, a Pani wychowawczyni i od Wuefu wzięły nas na podchody do lasu . Ale zajebista beka . x 33
My musieliśmy ich szukać,tzn moja grupa . Marzena,Misia,Mika,Stachu,Przemek i ja szukaliśmy reszty klasy z p.Ewą.Szliśmy po takich Strzałeczkach,a jak znajdowaliśmy ''IKS'' to trzeba było szukać karteczki z zadaniem.
Najlepsze było, że Stachu ma się przebrać za DZIEWCZYNE . Dałam mu moją torebke,Miśka bluzę z cekinami,Mika korale,pani dała chustke na głowe ( co dało efekt pani Stasi ze wsi ) xdd .
Widzieliśmy kreta < zaciesz > . Chował się w takiej dziurce , a jak Stachu chciał go pogłaskać,to ja :
-Nie dotykaj go , bo wścieklizny dostaniesz.
-Wściekliznę to ja już od dawna mam .
Marzena się STRASZNIE jarała się tym kretem , aż zadzwoniła do taty.
-Tato,tato,mamy w lesie KRETA !
-Taak?<zaspany głos>.To go upieczcie i przywieźcie do mnie.
_______________________________________
Taa...Jeszcze było ''niech pani Asia zaśpiewa piosenkę <KACZUCHY> a wy macie tańczyć''.Ahaa . ; DD
Trzeba było robić z palców kacze Dzióbki , robić z łokci skrzydełka i potrząsać dupą w rytm 'Kfa kfa kfa'.
Albo nazbierać 100 szyszek . o.O Sto? Tym bardziej że w tym lesie szyszkę można było znaleźć chyba jedną co 50 metrów . Cała droga zrąbana , przez szukanie jakichś durnych szyszek.
SYSUUNIA .
A,i drzewo do tańczenia . xD . Najlepiej sprawdzało się do tańczenia Hula-hula i wspomnianego wcześniej tańca kaczuch .
Dostałam głupawki i przez całą drogę rzucałam we wszystkich szyszkami.Nagle -JEB- dostałam w mordę gałęzią.Nie wiem kto to zrobił,nikt się nie przyznał,ale mu spuszczę Ochrzan.Potem mnie twarz bolało,bo to centralnie na pysk,aż mi liście wpadły do ust.
Tam była taka ławeczka dla meneli,jak to nazwał Przemek.I jakieś potłuczone butelki.Więc wyprzedziliśmy panią i tam usiedliśmy.Bierzemy butelki ( tam troche było .x.X ) i Stachu woła :
-Chce pani łyka? - my w bek .
-Nie dzięki , nie piję -przewraca oczami.
-Ale to warka , najlepsza ! -drze się Stachu i sam chce spróbować,ale pani mu zakazuje.Hah . :D
Jutro na plażę,na plażę.Dupe pokażę,pokażę.
Naraa , sajonara .
To mój ... * liczy w skupieniu * 14 blog , więc mi nie sraj,bo umiem się odpieprzyć,dziecinko .
Mam na imię Claudia . ( tak , przez C ) . Dlaczego?Ponieważ moi rodzice uznali , że skoro na całym świecie jest przez Ce , to u mnie też tak będzie .
PODCHODY .
Tsaak , zaraz wakacje , więc zero lekcji, a Pani wychowawczyni i od Wuefu wzięły nas na podchody do lasu . Ale zajebista beka . x 33
My musieliśmy ich szukać,tzn moja grupa . Marzena,Misia,Mika,Stachu,Przemek i ja szukaliśmy reszty klasy z p.Ewą.Szliśmy po takich Strzałeczkach,a jak znajdowaliśmy ''IKS'' to trzeba było szukać karteczki z zadaniem.
Najlepsze było, że Stachu ma się przebrać za DZIEWCZYNE . Dałam mu moją torebke,Miśka bluzę z cekinami,Mika korale,pani dała chustke na głowe ( co dało efekt pani Stasi ze wsi ) xdd .
Widzieliśmy kreta < zaciesz > . Chował się w takiej dziurce , a jak Stachu chciał go pogłaskać,to ja :
-Nie dotykaj go , bo wścieklizny dostaniesz.
-Wściekliznę to ja już od dawna mam .
Marzena się STRASZNIE jarała się tym kretem , aż zadzwoniła do taty.
-Tato,tato,mamy w lesie KRETA !
-Taak?<zaspany głos>.To go upieczcie i przywieźcie do mnie.
_______________________________________
Taa...Jeszcze było ''niech pani Asia zaśpiewa piosenkę <KACZUCHY> a wy macie tańczyć''.Ahaa . ; DD
Trzeba było robić z palców kacze Dzióbki , robić z łokci skrzydełka i potrząsać dupą w rytm 'Kfa kfa kfa'.
Albo nazbierać 100 szyszek . o.O Sto? Tym bardziej że w tym lesie szyszkę można było znaleźć chyba jedną co 50 metrów . Cała droga zrąbana , przez szukanie jakichś durnych szyszek.
SYSUUNIA .
A,i drzewo do tańczenia . xD . Najlepiej sprawdzało się do tańczenia Hula-hula i wspomnianego wcześniej tańca kaczuch .
Dostałam głupawki i przez całą drogę rzucałam we wszystkich szyszkami.Nagle -JEB- dostałam w mordę gałęzią.Nie wiem kto to zrobił,nikt się nie przyznał,ale mu spuszczę Ochrzan.Potem mnie twarz bolało,bo to centralnie na pysk,aż mi liście wpadły do ust.
Tam była taka ławeczka dla meneli,jak to nazwał Przemek.I jakieś potłuczone butelki.Więc wyprzedziliśmy panią i tam usiedliśmy.Bierzemy butelki ( tam troche było .x.X ) i Stachu woła :
-Chce pani łyka? - my w bek .
-Nie dzięki , nie piję -przewraca oczami.
-Ale to warka , najlepsza ! -drze się Stachu i sam chce spróbować,ale pani mu zakazuje.Hah . :D
Jutro na plażę,na plażę.Dupe pokażę,pokażę.
Naraa , sajonara .
Subskrybuj:
Posty (Atom)