środa, 8 czerwca 2011

Faak jea.

Joł matoły . ^^

Dziś plaża.Nie powiem,żeby było jakoś specjalnie zajebiście...W skali od 1 do 10- dałabym 6.
Ponieważ:
-Gdy weszłyśmy do wody,tak gdzieś do kolan,bo dalej Pani nie pozwoliła,wleciał Kondzio i zaczął wszystkich naokoło chlapać wodą,skakać w wodzie,kopać,rzucać kamienie i patyki(co powodowało ''Jeb i plusk'') i w ogóle dostał szajby,zrobił tornado,MASAKRYCZNIE chlapał.
Efekt?Byłam cała mokra,koszulka+szorty,nie miałam ciuchów na zmianę,a pod koszulkę na ramiączkach zapomniałam wziąć stanika . ; / Na szczęście uratowała mnie Ania,która opalała się tylko w staniku i majtkach,i pożyczyła mi bluzkę,w której tu przyjechaliśmy . Byłam uratowana,ale musiałam prawie z gołą dupą latać ( no dobra,miałam majtasy,ale szorty się suszyły i czułam się skrępowana *-*) .
-Pani nas CAŁY czas pilnowała.Nie można było se pójść do wody,tylko siedzieć na zadzie i się :
a)opalać,
b)grac w nogę ,
c) pilnować małych dzieci,które tam były z mamusiami ( mwahahahahahha.)
Jedyna dobra strona to były lody włoskie kręcone.Wzięłam waniliowe z posypką truskawkową,dżemorem,bitą śmietaną,wiórkami czekoladowymi,kokosowymi i M&M'sami.
Mńam .
___________________________________________

Jutro do Hewe..lianum . Tak,dobrze napisałam. ^^
Taki muzełóm.Jak będę miała czas,to też coś stuknę.
A,tam są elektryczne gitarki.Łuhu . -.-
pozdro : Anna A,Baśkosławy( tak se wymyśliłam ; dd ) Dominiki,Anulki S .
Żegnajcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz