Siem .
To mój ... * liczy w skupieniu * 14 blog , więc mi nie sraj,bo umiem się odpieprzyć,dziecinko .
Mam na imię Claudia . ( tak , przez C ) . Dlaczego?Ponieważ moi rodzice uznali , że skoro na całym świecie jest przez Ce , to u mnie też tak będzie .
PODCHODY .
Tsaak , zaraz wakacje , więc zero lekcji, a Pani wychowawczyni i od Wuefu wzięły nas na podchody do lasu . Ale zajebista beka . x 33
My musieliśmy ich szukać,tzn moja grupa . Marzena,Misia,Mika,Stachu,Przemek i ja szukaliśmy reszty klasy z p.Ewą.Szliśmy po takich Strzałeczkach,a jak znajdowaliśmy ''IKS'' to trzeba było szukać karteczki z zadaniem.
Najlepsze było, że Stachu ma się przebrać za DZIEWCZYNE . Dałam mu moją torebke,Miśka bluzę z cekinami,Mika korale,pani dała chustke na głowe ( co dało efekt pani Stasi ze wsi ) xdd .
Widzieliśmy kreta < zaciesz > . Chował się w takiej dziurce , a jak Stachu chciał go pogłaskać,to ja :
-Nie dotykaj go , bo wścieklizny dostaniesz.
-Wściekliznę to ja już od dawna mam .
Marzena się STRASZNIE jarała się tym kretem , aż zadzwoniła do taty.
-Tato,tato,mamy w lesie KRETA !
-Taak?<zaspany głos>.To go upieczcie i przywieźcie do mnie.
_______________________________________
Taa...Jeszcze było ''niech pani Asia zaśpiewa piosenkę <KACZUCHY> a wy macie tańczyć''.Ahaa . ; DD
Trzeba było robić z palców kacze Dzióbki , robić z łokci skrzydełka i potrząsać dupą w rytm 'Kfa kfa kfa'.
Albo nazbierać 100 szyszek . o.O Sto? Tym bardziej że w tym lesie szyszkę można było znaleźć chyba jedną co 50 metrów . Cała droga zrąbana , przez szukanie jakichś durnych szyszek.
SYSUUNIA .
A,i drzewo do tańczenia . xD . Najlepiej sprawdzało się do tańczenia Hula-hula i wspomnianego wcześniej tańca kaczuch .
Dostałam głupawki i przez całą drogę rzucałam we wszystkich szyszkami.Nagle -JEB- dostałam w mordę gałęzią.Nie wiem kto to zrobił,nikt się nie przyznał,ale mu spuszczę Ochrzan.Potem mnie twarz bolało,bo to centralnie na pysk,aż mi liście wpadły do ust.
Tam była taka ławeczka dla meneli,jak to nazwał Przemek.I jakieś potłuczone butelki.Więc wyprzedziliśmy panią i tam usiedliśmy.Bierzemy butelki ( tam troche było .x.X ) i Stachu woła :
-Chce pani łyka? - my w bek .
-Nie dzięki , nie piję -przewraca oczami.
-Ale to warka , najlepsza ! -drze się Stachu i sam chce spróbować,ale pani mu zakazuje.Hah . :D
Jutro na plażę,na plażę.Dupe pokażę,pokażę.
Naraa , sajonara .
Ładny nagłówek ; D
OdpowiedzUsuńWgl fajny blog.
Zapraszam do mnie : i-like-rain-x3.blogspot.com
+ dodałam się do obserwatorów,mam nadzieję że się odwdzięczysz.